Interpelacja w sprawie postępowania prokuratury na przykładzie decyzji podjętych wobec byłego prezesa spółek Zakładów Chemicznych Rokita SA i Zakładów Chemicznych Jelchem SA
W roku 1998 Zarząd firmy Jelchem SA w celu ratowania miejsce pracy, po wcześniejszych bezskutecznych próbach sprzedania, bądź przekazania za darmo na rzecz Gminy Jelenia Góra, wniósł skażone i od dziesięciu lat nieczynne nieruchomości do Fundacji ˝Centrum Wspierania i Promocji Przedsiębiorczości˝, założonej przez Jelchem SA. Zarząd Jelchem SA dokonał wniesienia tych zbędnych nieruchomości na podstawie uchwał Zgromadzenia Akcjonariuszy i Rady Nadzorczej. Dzięki podjęciu tych działań spółka Jelchem pozbyła się nieproduktywnego majątku, którego utrzymanie, ze względu na konieczność rekultywacji oraz płacenia podatków i opłat na rzecz Gminy, powodowało ogromne straty. Koszt utrzymania tych nieruchomości w przeciągu 5 lat szacuje się na ponad 4 mln zł. Bezproduktywne wydatkowanie takich sum pozbawiłoby spółkę środków finansowych. Decyzja właściciela o wniesieniu zbędnych nieruchomości do Fundacji, a wykonana przez Zarząd spółki zapobiegła olbrzymiej stracie i tym samym uratowała spółkę przed upadkiem, czyli uratowała miejsca pracy. Słuszność decyzji właściciela o pozbyciu się zbędnych nieruchomości została odnotowana przez biegłych rewidentów, którzy w dorocznych raportach, wskazując na spadek nieproduktywnego majątku, podkreślili znaczną poprawę wyniku finansowego (w latach 1996-97 strata ponad 14 mln zł, w 1998-99 zysk 4,7 mln zł). W roku 2000 UKS zawiadomił prokuraturę o darowiźnie tych nieruchomości i opodatkował Fundację, przyjmując nieaktualną wartość księgową. Należy podkreślić, że UKS złożył zawiaodmienie4 już po 3-4 dniach kontroli w sytuacji, gdy kontrola trwała ok. 10 miesięcy. Jednak istotne jest to, że kontrola UKS nie obejmowała roku 1998, czyli roku darowizny. Prokuratura w następstwie protokołu UKS i opinii biegłej ds. bankowości - ignorując zerową wartość rynkową nieruchomości i przede wszystkim fakt, że darowizna była wynikiem zgody właściciela, uznała tę decyzję zarządu na wyrządzenie szkody Jelchem SA i wszczęła postępowanie karne przeciwko panu Gniewowskiemu i innym członkom zarządu. W dniu 12 lutego 2004 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu wydał trzy wyroki (sygn. akt 2434/01, 1217/02 i 1218/02), którymi uchylił wszystkie decyzje organów podatkowych (UKS i IS) o opodatkowaniu darowanych ruin i stwierdził, że nie podlegają one wykonaniu. Po wyrokach WSA, dyrektor UKS powtórnie wydał decyzje o opodatkowaniu wniesionych nieruchomości. Tym razem już organ podatkowy II instancji, czyli Izba Skarbowa w dniu 7 czerwca 2005 r. (sygn. akt PD-I/4218-44, 45 i 46/04) uchyliła wszystkie decyzje UKS wskazując, że przyjęcie wartości księgowej jest bezzasadne, gdyż wyłącznie wartość rynkowa określa cenę nieruchomości w transakcjach. Należy podkreślić, że biegła sądowa ds. księgowości wiernie przepisała w swojej opinii protokół UKS, w tym bezzasadnie przyjęła nieaktualne wartości księgowe! Kolejnym kontrowersyjnym zarzutem wobec Zarządu spółki w osobie p. Gniewowskiego było rzekome wyrządzenie szkody Jelchem SA wskutek udzielenia pożyczek i zaliczek, które faktycznie zostały spłacone. Należy wskazać, że działalność finansowa jest przedmiotem działalności Jelchem SA. Mimo zaspokojenia roszczeń spółki, co dokładnie opisała biegła sądowa w swojej opinii, a więc braku szkody, Prokuratura postawiła zarzut o wyrządzenie szkody Jelchem SA i aresztowała p. Gniewowskiego w oparciu o ww. zawiadomienie UKS oraz I część opinii biegłej. Zarzut ten i areszt podtrzymano mimo tego, iż fakt rozliczenia został nie tylko opisany w II części opinii biegłej sądowej, a następnie w akcie oskarżenia, ale sam UKS potwierdził w decyzjach z dnia 26 września 2003 r. (nr JG JO-2/030853/1/CIT i nr JG JO-2/030853/9/VAT) rozliczenie udzielonej pożyczki i zaliczek w 2001 r., czyli brak szkody z tego tytułu. Tym samym brak szkody potwierdziły liczne niezależne podmioty: UKS w swojej decyzji, coroczne raporty biegłych rewidentów, opinie biegłych. Należy podkreślić, że opinia zlecona przez prokuraturę również potwierdza rozliczenie zarzucanych kwot. Ta rozbieżność w opinii biegłej sądowej, tzn. rzekome powstanie szkody w sytuacji opisania przez biegłą rozliczenia pożyczki i zaliczek nie wzbudziło w prokuraturze uzasadnionych wątpliwości. Akt oskarżenia również zawiera dokładny opis rozliczenia zarzucanych kwot. Tłumaczenie prokuratora, że nie zna się na ekonomii, nie powinno być usprawiedliwieniem dla nieznajomości definicji szkody majątkowej, czyli podstaw prawa finansowego. łącznie postawiono panu Gniewowskiem 16 zarzutów, a pozostałym członkom zarządu kilkanaście. Wśród tych zarzutów są takie, jak podrobienie podpisu na dokumencie, na którym faktycznie nawet nie ma zarzucanego podpisu! Prokurator postawił nawet zarzut kradzieży nieruchomości, a więc na czyn, który wręcz nie jest znany Kodeksowi karnemu. Należy wskazać, że Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze do tej pory przyznała, iż akt oskarżenia zawiera ww. dwa błędne zarzuty. Budzi zaniepokojenie, że Prokuratura podjęła swoje działania wyłącznie w oparciu o opinię biegłej sądowej (całkowicie opartej na protokole UKS, który nie zakończył się żadną decyzją o powstaniu szkody!), którą uznała za zgodną ze stanem faktycznym, mimo ewidentnych sprzeczności z ustaleniami innych państwowych organów i prawem finansowym. Ponadto Prokuratura pominęła dwa istotne fakty. Po pierwsze UKS złożyła dwa zawiadomienia. W pierwszym, które nie skutkowało wszczęciem postępowania przez prokuraturę, zgłoszone czyny określono jako działanie na szkodę, czyli UKS nie widział żadnej szkody - jedynie ryzyko podjętych działań w ramach prawa handlowego. Z kolei w drugim zawiadomieniu, te same czyny określone jako wyrządzenie szkody (straty), mimo wydania przez UKS decyzji, które nie zawierały żadnej szkody. Protokół i treść drugiego zawiadomienia UKS, sprzeczna z końcową decyzją UKS o braku szkody, stały się głównym materiałem do opracowania opinii przez biegłą sądową dla prokuratury, a więc opinii, której wnioski (a nie treść!) diametralnie różnią się od końcowych decyzji UKS i Izby Skarbowej oraz wyroków WSA. Ta wewnętrzna sprzeczność, tzn. odmienność wniosków biegłej od treści jej opinii całkowicie podważa wiarygodność opinii biegłej. Słuszność działań pana Gniewowskiego potwierdzają trzy wyroki Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, decyzje Izby Skarbowej oraz końcowa decyzja UKS o rozliczeniu pożyczki i zaliczek. Należy wskazać, że obecnie Fundacja przygotowuje pozew o odszkodowanie za bezzasadne decyzje UKS. Wśród tych 16 zarzutów warto dotknąć jeszcze jeden. Z.Ch. Jelchem SA był zobligowany, na podstawie uchwał Rady Nadzorczej, do wypłaty panu Gniewowskiemu godziwej pensji i premii za spektakularne wyniki w restrukturyzacji spółki. Pan Gniewowski kierując się względami etycznymi, zrezygnował z tych pieniędzy i zgłosił się, aby Jelchem należne mu wynagrodzenie w kwocie ponad 400 tys. zł, przeznaczył na remont szkoły i bursy placówki oświatowej. Prokuratura postawiła panu Gniewowskiemu zarzut wyrządzenia szkody spółce poprzez przekazanie należnych mu wynagrodzeń w formie darowizn na ww. cele. Nadmienić należy, że Prokuratura swój akt oskarżenia oparła na wnioskach biegłej sądowej, jednoznacznie sprzecznych z treścią jej ekspertyzy. Prokuratura odrzuciła wnioski o powołanie innego biegłego. Szczególnie może bulwersować fakt, że decyzje pana Gniewowskiego były efektem woli właściciela lub strategii spółki i pozwoliły zapobiec upadkowi firmy, czyli likwidacji miejsc pracy. Jelchem SA odniósł ewidentną korzyść, gdyż jego wartość nie tylko nie spadła, ale prawie dwukrotnie wzrosła w stosunku do wielkości w chwili powołania p. Gniewowskiego na prezesa spółki. Mimo tak spektakularnych finansowych sukcesów postawiono mu liczne zarzuty wyrządzenia szkody. Dokumentu urzędowe w postaci końcowych decyzji UKS, Izby Skarbowej, wyroków WSA i nawet sama treść opinii biegłej oraz treść aktu oskarżenia w pełni wskazują na prawidłowość i rzetelność operacji w zarzucanych transakcjach. Wobec p. Gniewowskiego zastosowano areszt tymczasowy na okres 10 miesięcy w sytuacji, gdy w zupełności, dla zagwarantowania prawidłowego toku postępowania, wystarczyłoby poręczenie majątkowe. Należy zwłaszcza zważyć na fakt, iż sprawa dotyczyła operacji finansowych sprzed kilku lat i wszelkie dokumenty zostały wcześniej zabezpieczone przez Prokuraturę. W tym zakresie zgłaszamy interpelację poselską: 1. Dlaczego Prokuratura w Jeleniej Górze nie zbadała zasadności zawiadomienia UKS, który wbrew własnym decyzjom zmienił treść pierwszego zawiadomienia z działania na szkodę na czyny wyrządzenia szkody, czyli kwalifikację czynów z K.s.h. na K.k., a także nie zbadała tła zawiadomienia UKS, złożonego po 3-4 dniach od rozpoczęcia kontroli i obejmującego czyny wręcz nie objęte kontrolą? 2. Dlaczego Prokuratura w Jeleniej Górze, mimo iż przyznaje się do braku kompetencji w dziedzinie powyższego postępowania, całkowicie zawierza opinii jednej biegłej, nie tylko nie powołując innych w celu upewnienia się o prawidłowości wydanej opinii, ale wręcz odmawia ich powołania nawet na wyraźne żądanie tego ze strony oskarżonego? 3. Dlaczego Prokuratura wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania i podtrzymywała wnioski o przetrzymywanie oskarżonego przez 10 miesięcy w areszcie w sytuacji, gdy poręczenie majątkowe byłoby najzupełniej adekwatne, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że wszystkie dokumenty dotyczące sprawy były już zabezpieczone przez Prokuraturę? Posłowie Barbara Marianowska i Wiesław Kilian Warszawa, dnia 22 maja 2006 r.
- Interpelacja w sprawie zagrożenia przetargu na samolot wielozadaniowy F-16
- Odpowiedź na interpelację w sprawie ujednolicenia stawek wpisu od pozwu o separację i rozwód
- Interpelacja w sprawie trybu uzupełniania środków finansowych gminom i powiatom z terenu woj. kujawsko-pomorskiego z tytułu niedoszacowania subwencji oświatowej w 2000 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie makroekonomicznych prognoz ministra Jerzego Kropiwnickiego
- Interpelacja w sprawie nazewnictwa jednostek terytorialnych kraju dla celów statystycznych Unii Europejskiej