Interpelacja w sprawie subwencji oświatowej dla gmin na 2000 r.
Szanowny Panie Marszałku! Gminy od 1996 r., czyli od momentu przejęcie szkół podstawowych, rokrocznie wydają na utrzymanie oświaty znacznie wyższe kwoty niż wynosi subwencja na zadania oświatowe przekazywana z Ministerstwa Finansów. W 1999 r. łączna wysokość subwencji, pomimo zwiększeń z rezerwy budżetowej, nadal nie wystarczała na konieczne wydatki i gminy musiały dofinansować oświatę z własnych dochodów. To dofinansowanie często wynosi około 10% budżetu gminnego. Taka sytuacja spowodowała, że z nadzieją oczekiwano na nowy, bardziej obiektywny algorytm rozdziału subwencji na zadania oświatowe. Liczono, iż będzie on bardziej korzystny dla gmin, szczególnie wiejskich, o dużym obszarze, gdzie wyższe są też koszty dowożenia dzieci. Tymczasem proponowana przez Ministerstwo Edukacji Narodowej kwota subwencji na zadania oświatowe jest poniżej planowanej w 2000 r. inflacji. Jeśli subwencja nie zostanie zwiększona, to mimo racjonalizacji sieci szkolnej, likwidacji szkół filialnych, likwidacji czy wygaszania wielu szkół podstawowych, samorządy gminne będą zmuszone dołożyć do utrzymania szkół w przyszłym roku jeszcze więcej niż w roku bieżącym. Przyczyną takiej sytuacji jest wprowadzenie do wzoru algorytmu tzw. standardu A, czyli podstawowej kwoty subwencji na jednego ucznia w kraju. Standard jest zaczątkiem bonu oświatowego, który ze względu na znaczne zróżnicowanie kosztów utrzymania ucznia w poszczególnych szkołach w kraju nigdy nie będzie sprawiedliwy. Nie da się bowiem dopasować kosztów edukacji dzieci we wszystkich placówkach do wartości bonu. Założenia norm finansowych w standardzie A przewidują, że 83% wszystkich kosztów skonsumowane zostanie na płace nauczycieli i obsługi administracyjno-gospodarczej. Tymczasem na przykład w gminie Łuków, gdzie istnieją skromne limity etatów pracowników niepedagogicznych, koszty płacowe stanowią 88% całości wydatków na oświatę. Różnica ta sprawia, że w takiej gminie powinno pozostać o 5% mniej, niż zakłada standard, środków na utrzymanie obiektów szkolnych, zakup pomocy dydaktycznych, doskonalenie nauczycieli oraz programy nauczania i podręczniki. Okazuje się jednak, że po zabezpieczeniu płac z pochodnymi z kwoty subwencji nie pozostaje już nic. Uważam, że przyczyną tego stanu rzeczy jest wprowadzenie standardu finansowego i błędne założenia w budowie algorytmu, na przykład: - w normie finansowej na płace z pochodnymi nie uwzględniono różnic w wykształceniu nauczycieli, w konsekwencji gminy zatrudniające wysoki odsetek pedagogów z kierunkowym wykształceniem wyższym magisterskim zostaną ˝ukarane˝ zmniejszeniem środków na wynagrodzenia; - zbyt niska kwota standardu A przy obecnych kosztach płacowych w oświacie lub współczynnik przeliczeniowy dla gmin wiejskich w wysokości 0,33 jest za mały. Z analiz prowadzonych wspólnie z siedemdziesięcioma innymi gminami wokółmiejskimi wynika, że przy obecnej wartości standardu (1945,72) współczynnik ten powinien wynosić 0,45; - zbyt niska wartość współczynnika (0,20) służącego do wyliczenia kwot na dowożenie uczniów, powodująca niedoszacowanie środków na ten cel; w gminie Łuków naliczenie kwoty na dowożenie według algorytmu wynosi obecnie około 100 000 zł, natomiast realnie samorząd w 2000 r. będzie musiał wyasygnować kwotę 170 000 zł i to przy wykorzystaniu najtańszej formy dowożenia, czyli wynajęciu autobusów od PKS (po przeprowadzeniu przetargu zgodnie z ustawą o zamówieniach publicznych); gdyby gmina używała własnych autobusów szkolnych, koszty dowożenia byłyby znacznie wyższe przy dziennej liczbie 460 pokonywanych kilometrów, gdyż trzeba byłoby zapłacić za paliwo, ubezpieczenie pojazdów, ich naprawy, a przede wszystkim ponieść koszty płac kierowców i opiekunów. Uważam również, że sugestie Ministerstwa Edukacji Narodowej, aby racjonalizować sieć szkolną, dostosowując ją do otrzymywanych środków, są uzasadnione, ale tylko do pewnej granicy. Nie można bowiem likwidować kolejnych szkół w gminach bardzo rozległych, o małej gęstości zaludnienia, z dobrą bazą szkolną. Spowoduje to wydłużenie drogi do szkoły, a już obecnie duża liczba uczniów musi pokonać odległość ponad 5-6 kilometrów do najbliższej szkoły podstawowej, a nawet kilkanaście kilometrów do gimnazjum. Poza tym już przy obecnej sieci szkolnej zwiększenie liczby dowożonych uczniów spowodowało ogromne trudności z zabezpieczeniem odpowiedniej liczby autobusów ze strony PKS. Znakomita większość gmin nie otrzymała od MEN autobusu szkolnego, a jak widać z powyższych danych liczbowych, nie stać jej na zakup autokaru z własnych środków. Reasumując, stwierdzam, że skutki reformy strukturalnej w oświacie narzucają aktualnie wyższe koszty utrzymania szkół niż dotychczas, a samorządy, zwłaszcza gminy wiejskie, realnie otrzymają niższą subwencję oświatową niż przed reformą. Podczas debat sejmowych nad wprowadzaną reformą oświaty na zarzuty posłów dotyczące braku wystarczających środków finansowych pan minister odpowiadał, że takie środki znajdą się w następnym roku. Teraz okazuje się, że nie będzie ich więcej, lecz mniej. A więc zapewnienia pana ministra były czczą obietnicą. Samorządy gminne mają prawo czuć się oszukane. W tej sytuacji jedynym słusznym rozwiązaniem jest wykonanie badań faktycznych kosztów funkcjonowania oświaty gminnej przez MEN, a następnie ustalenie na tej podstawie odpowiedniego systemu podziału środków na gminy. W związku z powyższym kieruję do pana ministra następujące zapytania: 1. Jaka jest odpowiedź ministerstwa na zarzuty zgłaszane przez samorządy gminne w sprawie konstrukcji nowego algorytmu? 2. W jaki sposób gminy mają postąpić, jakie podjąć decyzje, żeby wystarczyło im środków finansowych na utrzymanie szkół w 2000 r.? Kolejne decyzje dotyczące racjonalizacji sieci szkolnej mogą być realizowane najwcześniej od 1 września 2000 r. A więc oszczędności z tego tytułu będą dopiero w 2001 r. Przecież trzeba także doliczyć koszty odpraw dla zwalnianych pracowników. 3. Na jakie dodatkowe środki, poza subwencją oświatową, mogą liczyć gminy w 2000 r.? W oparciu o jakie kryteria będą one rozdzielane oraz kto i w jakim trybie będzie podejmował decyzje? 4. Czy ministerstwo przeprowadziło analizę kosztów finansowania szkół podstawowych w 2000 r., a jeżeli tak, to w jakim stopniu planowana subwencja oświatowa dla gmin miejskich i wiejskich wystarcza na pokrycie tych kosztów? 5. W przypadku tworzenia szkół podstawowych i gimnazjów o większej ilości uczniów bardzo często będzie konieczna rozbudowa czy modernizacja istniejących budynków. Jakie środki finansowe przekaże się gminom i czy będą one wystarczające, aby dostosować budynki szkolne do nowej sieci szkół? Jeżeli będą takie środki, to czy odpowiednio wcześniej przekaże się gminom zasady ich rozdziału? Jaki będzie tryb podejmowania decyzji? Z wyrazami szacunku Poseł Wiktor Osik Łuków, dnia 14 grudnia 1999 r.
- Odpowiedź na interpelację w sprawie zwrotu podatku dochodowego od osób fizycznych, pobranego w latach 1992-1994 od uposażenia i innych świadczeń wynikających ze stosunku służbowego policjantów
- Interpelacja w sprawie zakupu przez Państwowe Sieci Elektroenergetyczne SA energii regulacyjnej z Elektrowni Wodnej Niedzica
- Interpelacja w sprawie stanu bezpieczeństwa i zagrożenia przestępczością narkotykową na przykładzie Tarnowa
- Interpelacja w sprawie możliwości dalszego funkcjonowania Huty ˝Łaziska˝ SA
- Interpelacja w sprawie zagrożenia zdrowia i życia pacjentów chorych na nowotwory, związanego z brakiem sprzętu, lekarzy specjalistów i techników do radioterapii