Szanowny Panie Ministrze! W związku z licznymi interwencjami w moim biurze poselskim uprzejmie proszę Pana Ministra o zainteresowanie się i udzielenie pomocy około dwustu pokrzywdzonym pracownikom byłej Spółdzielni Inwalidów ˝Limanowia

Interpelacja w sprawie rażącej niesprawiedliwości i braku skutecznej egzekucji wyroków sądowych, na przykładzie pracowników Spółdzielni Inwalidów ˝Limanowianka˝ Zakładu Pracy Chronionej w Limanowej

   Szanowny Panie Ministrze! W związku z licznymi interwencjami w moim biurze poselskim uprzejmie proszę Pana Ministra o zainteresowanie się i udzielenie pomocy około dwustu pokrzywdzonym pracownikom byłej Spółdzielni Inwalidów ˝Limanowianka˝ Zakład Pracy Chronionej w Limanowej. Spółdzielnia ta ze względu na trudną sytuację finansową została postawiona w stan likwidacji w 2001 roku. Likwidowana Spółdzielnia została sprzedana Firmie ˝Igell˝. Firma ta otrzymała dotację z PFRON-u z programu ˝Szansa˝, zobowiązując się do wznowienia produkcji i zatrudnienia wszystkich dotychczasowych pracowników. Wkrótce okazało się, że właściciel Firmy ˝Igell˝ doprowadził zakład do całkowitego upadku, a Prokuratura w Nowym Sączu postawiła mu zarzuty związane z nadużyciami finansowymi, w tym między innymi o wyłudzenie dotacji z PFRON-u z naruszeniem prawa. Właściciel firmy został aresztowany, zarzuty postawione zostały też kilku osobom z PFRON-u. Dla mnie sprawa jest tym bardziej bulwersująca, że w styczniu 2002 roku sygnalizowałem Zarządowi PFRON-u podejrzenia dotyczące nieprawidłowości związanych z udzieleniem dotacji z programu ˝Szansa˝. W odpowiedzi (pismo WZU/751/2002/MM z dnia 5.02.2002) Prezes PFRON-u zapewnił mnie, że PFRON przeprowadził kontrolę, która nie stwierdziła żadnych nieprawidłowości. Jak się potem okazało, Prokuratura miała inne zdanie na ten temat.    Problemem, na który w sposób szczególny chciałbym zwrócić uwagę Pana Ministra, jest rażąca niesprawiedliwość i brak skuteczności wymiaru sprawiedliwości, których ofiarą padło około dwustu pracowników byłej Spółdzielni ˝Limanowianka˝. Pracownicy ci od trzech lat nie mogą wyegzekwować należnych, a niewypłaconych wynagrodzeń za swoją pracę. Należy podkreślić, że są to inwalidzi II i III grupy, bez możliwości znalezienia jakiejkolwiek pracy i często bez środków do życia. Sąd Rejonowy w Limanowej Wydział IV Pracy w latach 2001-2003 wydał wiele wyroków zasądzających zapłatę zaległych wynagrodzeń najpierw od Spółdzielni ˝Limanowianka, następnie od Firmy ˝Igell˝. Wyrokom tym nadano rygor natychmiastowej wykonalności. Do dnia dzisiejszego pokrzywdzeni pracownicy nie otrzymali zaległych wynagrodzeń. Nie otrzymali ich nie z braku pieniędzy, tylko z powodu rażącej nieskuteczności organów wymiaru sprawiedliwości. Jak inaczej określić to zjawisko, skoro kilkanaście tysięcy złotych wynagrodzenia otrzymali komornicy, którzy prowadzili bezskuteczne postępowania, a Sąd Okręgowy w Nowym Sączu w dniu 14 stycznia 2004 roku przyjął od głównego oskarżonego - właściciela Firmy ˝Igell˝ B.J. kaucję w wysokości 180 000 zł i wypuścił go na wolność. Informował o tym wydawany w Krakowie ˝Dziennik Polski˝ w dniu 16 stycznia 2004 roku. Zaległych wynagrodzeń komornikom nie udało się wyegzekwować, choć na kaucję, jak również na wynagrodzenia dla komorników pieniądze się znalazły, a pracownikom zostały tylko wyroki z rygorem natychmiastowej wykonalności. Za te wyroki ludzie chleba niestety kupić nie mogą. Kilka dni po wypuszczeniu oskarżonego i dłużnika w jednej osobie Komornik Sądowy Rewiru II przy Sądzie Rejonowym w Nowym Sączu postanowieniem z dnia 2004-01-22 Sygn. Akt II KM 47/04 umarza jedno z postępowań egzekucyjnych, podając w uzasadnieniu m.in., że dłużnik przebywa w Zakładzie Karnym w Nowym Sączu, nie posiada wartościowego depozytu ani żadnego majątku. Czy tak ma wyglądać sprawiedliwość? To szczególnie rażący przykład lekceważenia pokrzywdzonych obywateli. Gdzie mają oni dochodzić swoich praw? Pragnę też dodać, że z posiadanych przeze mnie informacji wynika, że również PFRON odzyskał swoje pieniądze, choć jest instytucją, która w znacznym stopniu przyczyniła się do upadku ˝Limanowianki˝ i do obecnej sytuacji jej byłych pracowników.    Panie Ministrze! Proszę o podjęcie skutecznych działań, które doprowadzą do wykonania wspomnianych wyżej wyroków sądowych i otrzymania należnych wynagrodzeń wraz z odsetkami przez pokrzywdzonych pracowników. Proszę też o wyjaśnienie, jak to możliwe, aby przedsiębiorca, który lekceważąc wyroki Sądu Pracy nie płacił zaległych wynagrodzeń, a równocześnie stać go było na wpłacenie kaucji 180 tysięcy złotych, wyszedł na wolność i drwił sobie z wyroków i z pokrzywdzonych ludzi? Czy Sąd, który przyjął kaucję i wypuścił oskarżonego na wolność, wiedział o toczących się postępowaniach egzekucyjnych dotyczących zaległych wynagrodzeń? Czy Komornik Sądu Rejonowego w Nowym Sączu w dniu 22.01.2004 r. nie wiedział, że dłużnik B.J. wyszedł na wolność w dniu 14.01.2004 r. po wpłaceniu kaucji? Proszę Pana Ministra o odpowiedź na powyższe pytania oraz spowodowanie, aby takie sytuacje, jak opisana powyżej, nigdy więcej nie były możliwe.    Z poważaniem    Poseł Tadeusz Parchański    Warszawa, dnia 16 lutego 2004 r.





Tanie Last Minute Hurghada Dziewczyna z tatulazem lektor online promocja strony internetowej wp themes pomoc w spłacie kredytu pity pl Wizytówki Babia Góra kołdry solidne uchwyty lcd kabiny prysznicowe picasa 3 pobierzPrezent dla mamyDorastanie